piątek, 3 maja 2013

rozdział 4

*park*
Kamila poszła do studia a Violetta i Tomas siedzieli na ławce wpatrzeni w siebie olewali wszystko co działo się w oku nich .
-dowidzenia Violu 
Violetta olewając Kamile usiadła obok Tomasa 
-tata ci pozwolił wyjść czy uciekłaś z domu 
-pozwolił bo przyśłam tu z Kami 
-o idzie Fran 
-z Leonem ?
-no tak rano nie zdążyłę ci powiedzieć że ona woli Leona a nie mnie .
Oboje krótko zamyślili się nie zauważając że podeszli Leon i Fran .
- Violetta Violetta Violu 
-tak ......yyy ....mówił ktoś coś do mnie zamyśliłam się.
Tomas poszed do Resto baru .
-o czym tak myślałaś.
-Violetta twój tata kazał mi po ciebie przyjechać i zabrać cie na zakupy 
-jutro wam powiem idę pa pa 
*dom Violetty* *wieczór* 
-gdzie oni są kolacja już wystygła 
-zaraz przyjadą
-Olgo uspokuj się kolacje można podgrzać .
Nagle wchodzą do domu Ramallo i Violetta z rekami zapchanymi torbami z zakupami
Violetta poszła odłożyć zakupy i zeszła na kolacje .Herman wykorzystał sytuacje i powiedział do Violetty
-Violetta możesz zdawać do studia
-naprawde ?
- jak cie to uszczęśliwi  to tak
-dziękuje dziękuje dziękuje .
Violetta pobiegła do sfojego pokoju przebrała się i poszła spać .
*rano* * studio 21*
Fran zaczęła rozmowę .
-Luca znowu wyjechał do  włoch a bar na  mojej głowie zostawił
Nagle wbiegła do studia Violetta
-witajcie wiecie  co
-Violu uspokuj się  co się dzieje
-tata pozwolił mi zdawać do studia
-Naprawde ?
- TAK
-to chodzmy świętować
-ale kami .........
-jutro ci pomoge
Fran załamana usiadła na ksześle przy stoliku .
nagle Leon zauważył że Fran siedzi sama podszed do niej
-co się dzieje .?
-odkąd Violetta przyjechała wszyscy mnie olewają
-ja nie olewam cie .możesz na mnie liczyć .
Fran przytuliła się do Leona .a potem poszli do parku
Violetta i Kami w drodze do domu rozmawiali o Fran i Leonie . Nagle ich zauważyły  jak się pierwszy raz całowali się.
nie chciały im przeskadzać więc poszły do domu Violetty .
-oni są razem ?
-nie -zaśmiała się Kamila
-jeszcze nie -po chwili nie pewności powiedziała i zasmuciła się .
-pięknie razem wyglądają
-Violu przepraszam że pytam a ty się nie zakochałaś w nim
-w Leonie nie
-a w kim ?
-sama nie wiem czuje coś do niego a zarazem do........
-Tomasa?..........
-no tak ale .........
-kogo wolisz
-no Tomasa bo on mnie rozumie a Leon jest kolegom .
-to o Tomasie myślałaś wczoraj w parku
-co mam zrobić żeby go nie zranić
-powiedz mu to .
-co!!!!!!!!!!!
-no tak powiedz mu że jest ładny
-co przecież ........a nie mogę poczekać aż samo wyjdzie na jaw .
-niby możesz ale możesz przy tym cierpieć
Tak rozmawiając doszły do domu .
-dziękuje za rozmowę pa pa do jutra .
-pa jutro ci dam kolejne rady albo wiesz co powiem Tomasowi że podoba ci się .
-nie sama powiem
-dobrze  pa pa .
Violetta poszła do domu a kami do parku .
*dom Violetty**wieczór*
Violetta weszła do domu i poszła do siebie do pokoju i uczyła się piosenki   nagle Herman wszedł do jej pokoju i zobaczył że ma ubraną  sukienkę swojej mamy  .sukienka była błękitna .
Herman wrócił do swojego gabinetu a Olga przyniosła mu herbatę
i słuchał Violetty .potem poszedł spać.

niedziela, 28 kwietnia 2013

rozdział 3

*dom Violetty*
 -Witaj tato -powiedziała Viola podchodząc do stołu całując tatę w policzek .
Herman zaraz odpowiedział Violi .
-Hej . Wyspałaś się ?
-Tak. Właśnie zjem w studiu
-Dobrze
-Violetta  chodź na zajęcia się spóźnimy się .
-Już idę
Violetta i Ange poszły do studia 21 na zajęcia .
*studio 21*
W studiu Violetta poszła pod klase a Ange do gabinetu Pabla .Ludmiła wykorzystała sytułacje i zaczeła obrarzać Violette .
-Zbacz jakie dziwadło .
-Ludmiła skończ obrażać ludzi których nie znasz . Dobrze i odchodzę znajdź sobie nową Nati na posyłki
Leon podszed do Violi
-cześć jestem Leon
-cześć jestem ..........
Nie dokączyła bo Leon powiedział
-Violetta tak wiem twój przyjaciel zaprosił mnie na przyjęcie
-jest bardzo miły dla mnie jak tata
-Nie masz taty?
-mam ale ma dużo pracy nie wie że już dorosłam
-Violu
-dasz mi swój numer telefonu
-ok
-Violu chodź
-Violetta telefon
Violetta wzioła telefon do torebki i poszła do klasy
Trfały zajęcia .nagle Fran musiała iść do baru po laptopa
-No wreście od wczoraj nie pojawiałaś się w barze. 
-Nie nacieszysz się moim widokiem bo przyszłam po laptopa i piegne do studia
-Nie wzchodź Francesca !
prubując dogonić Fran krzyczał .
-nie wytrzymam z nią .
*park*
Violetta  usiadła na ławce a obok Tomas.
-cześć jestem Tomas
-hej jestem Violetta
-czemu jesteś smutna
-nie wymyślam piosenkę na egzaminy do studia . a ty czemu jesteś smutny?
-nic takiego tylko dziewczyna nie owzajemnia uczuć
-to nie jest takie tam .wie o tym ze zakochałeś się w niej
-nie ja wiem ze ona woli.....
-Violu Ange mnie  poprosiła żeby cie odprowadzić do domu
-dobrze potem dzienki za wysłuchania mojego ględzenia pa pa
- pa
Kamila i Violetta poszły do domu .
*dom Violetty*
-Kamila  zostaniesz na obiad
-yyy... bardzo chętnie .
*Resto bar*
Luca wychodzi z baru a na ławce siedzi Fran i Leon całują się .
Luca był wściekły zaraz podszed do Fran .
-Fracesca co robisz zamiast pomóc w barze to obsciskujesz się z jakimś chłopakiem .-krzyknoł Luca i zadzwonił mu telefon .
-dzwonił ojciec musze wrócić do Włoch  bar zostawiam tobie nie zrób z tego miejsca cyrku .
-ale Luca co się dzieje ?
-ojciec jest cięszko chory musze jechać .
-jak zwykle muszę się wszystkim zająć
-pomoge ci -zaproponował Leon ona sie zgodziła bo wiedziała że oboje są w sobie zakochani .
-dobrze -uśmiech
-ale musze już iść do domu przygotować pokuj dla siostry przyleci z Madrytu  za dwa dni no to pa pa -Leon się porzegnał całując Fran w policzek .
*dom Violetty*
-tato moge wyjść z Tomasem Kami mnie odprowadzi
-dobrze idź .
-dzienkuję ,Kami chodź .
Wyszły z domu i poszły do studia .

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

rozdział 2

*studio 21 *
Kamila wyszła z sali z Maxim, Fran i Tomasem

-I znów ta jędza się wtrąciła -powiedziałzirytowana Fran stojąca przy stoliku .
- Znowu zaczeła sfoją wymuwke -dopowiedział Max prubując pocieszyć Fran
Leon podszedł i zapytał co się stało nie musiał czekać długo na odpowiedź
-Ludmiła znowu się czepła Fran . A Fran chciała  zbliżyć się.....
Max szybko zasłonił jej usta żeby nie wygadała co Fran czuje do Leona . to o nich tu chodziło .
I szybko wymyślili jakąś wymułwke .
-Musimy już  iść potem Ci dokończymy . Poszli do parku.A Fran poszła do domu po laptopa.
*park*
 -O mały włos nie dowiedział się-Max podniósł głos na Kami -wiesz co by było gdyby dowiedział się.
-Oni są dla siebie stworzeni i tak wszystko wyjdzie na jaw -dodała Kami i zobaczyła że idzie Fran .Potszet  Ramallo.
-Chciałem się zapylać czy znacie Violettę .
-Ja znam z Madrytu
-Kamila ?
-Tak
-Aleś urosła, a miałem się zapytać . A już wiem . użądzam jej przyjęcie przyjdziecie
-Ja bardzo chętnie uwielbiam przyjęcia.
- morze pan na nas liczyć .
*dom Violetty*
Herman zprosił Ange na przyjęcie .Ona się zgodziła.
-mam dla ciebie niespodzianke
-nie mam ochoty n niespodzianki ide na góre .
Nadszed wieczór słychać dzwonek do dzwi.
Herman zawołał Violette.Olga otworzyła dzwi za dzwiami czekali goście nie Jade tylko Violi
Nie znając wszystkich oprucz Kami i Ange bo to była jej ciocia podziękowała i zaczeło sie przyjącie .
dziewczyny poszły do pokoju Violetty który znajdował się na pierwszym piętrze  .Nagle padło pytanie czy Violetta nie chce chodzić do studia 21.Ange obiecała że zapyta Hermana.Zaraz zeszły na duł Fran ,Kami i Viola na przyjęcie.A Ange do kuchni gdzie był Herman zaraz zapytała .
-Herman morze Viola chodzić do studia 21 jest alejkę dalej od domu bendzie miała zajęcia z historii muzyki
-Nie wiem czy będzie chciała
-chce kazała mi Ciebie zapytać
-Musze się zastanowić .
Ange poszła na przyjęcie .Po trzech godzinach przyjęcie się skończyło . Viola szła do pokoju  i tata zawołał ją do kuchni .
-naprawde chcesz chodzić do tego studia uczyć się historii muzyki .
-dokładnie to chciałam tam zdawać mogę proszę proszę proszę
-no dobrze morzesz chodzić do tego studia .Ramallo jutro cie tam zapisze
-dziękuje .Viola przytuliła tatę i poszła do sfojego pokoju .chwile zamyśliła się i połorzyła się spać

niedziela, 21 kwietnia 2013

Rozdzał 1


lotnisko w Madrycie*
To właśnie ja Violetta teraz jestem na lotnisku.Wracam y tatą do Buenos Aires.Kto wie morze tam kogoś poznam.Wątpie ale nadzieja zawsze jest.
O mój tata.
-Masz wodę - zapytał
-Tak,nie chce przyjęcia Jade- powiedziała viola
-To nie jest Jade przyjęcie tylko twoje -powiedział roześmiany
-Nie chce i już -krzykła -chyba ze będzie ktoś w mojim wieku.
-poproszę Ramalla żeby wszystkim sie zajoł -powiedział zmartwiony.
*park*
Jak co dzień Ange i Pablo biegają w parku koło studia 21
-Tak bardzo chciałam pojechać na lotnisko ucałować Viole i powiedzieć jak bardzo ją kocham -powiedziała Ange
-To jedz tam ucałuj ją powiedz jak bardzo ją kochasz -zaproponował Pablo
-Ale jak tylko tam się pokawię to wywiezie ją
-chodz do studia zaraz zaczynamy zajęcia .
*Resto bar *
-Francesca gdzie jesteś -zawołał Luca.
-Już ide nie wrzeszcz -odpowiedziała Fran wychodząc z magazynu .
-A gdzie jest znowu Tomas
-A możesz nie czepiać się go poszed roznosić zamuwienia  -odpowiedziała Fran
-Idz na zaplecze zobaczyć czy cie tam nie ma .A ja biegne do studia.Po krudkiej wypowiedzi pobiegła do studia
*studio 21*
Do sali weszli Pabli i Ange i zobaczyli ze Ludmiła i Kamila kłucom sie .
-co tu sie dzieje -Ange zapytała
-uspokujcie się -Pablo dodoł
-Proszę pana ona jest jakaś szalona -Ludmiła zaczeła sfoją gadke
-I znowu sie zaczyna -Kami dodał i opuściła sale z Maxim,Fran i Tomasem.
-Ludmiła przestań z nami koniec -pochwili dodał Leon i tagrze opuścił sale.

WITAJCIE PONOWNIE

witajcie ponownie niestety na moje poprzednie konto włamał się ktoś i zmienił hasło więc nie moge dostać się na konto na tym będę porwadzić od nowa nie zdziwcie sie jak będom dwa takie same blogi bo to będzie mój poprzedni albo bierzący dziękuje za wszystkie wyświetlenia na tamtym koncie ! 

I ZACHĘCAM DO CZYTANIA DALEJ !!!!!! 

Kto jeszcze nie czytał jestem Patrycja 

Mam 13lat