*park*
Kamila poszła do studia a Violetta i Tomas siedzieli na ławce wpatrzeni w siebie olewali wszystko co działo się w oku nich .
-dowidzenia Violu
Violetta olewając Kamile usiadła obok Tomasa
-tata ci pozwolił wyjść czy uciekłaś z domu
-pozwolił bo przyśłam tu z Kami
-o idzie Fran
-z Leonem ?
-no tak rano nie zdążyłę ci powiedzieć że ona woli Leona a nie mnie .
Oboje krótko zamyślili się nie zauważając że podeszli Leon i Fran .
- Violetta Violetta Violu
-tak ......yyy ....mówił ktoś coś do mnie zamyśliłam się.
Tomas poszed do Resto baru .
-o czym tak myślałaś.
-Violetta twój tata kazał mi po ciebie przyjechać i zabrać cie na zakupy
-jutro wam powiem idę pa pa
*dom Violetty* *wieczór*
-gdzie oni są kolacja już wystygła
-zaraz przyjadą
-Olgo uspokuj się kolacje można podgrzać .
Nagle wchodzą do domu Ramallo i Violetta z rekami zapchanymi torbami z zakupami
Violetta poszła odłożyć zakupy i zeszła na kolacje .Herman wykorzystał sytuacje i powiedział do Violetty-Violetta możesz zdawać do studia
-naprawde ?
- jak cie to uszczęśliwi to tak
-dziękuje dziękuje dziękuje .
Violetta pobiegła do sfojego pokoju przebrała się i poszła spać .
*rano* * studio 21*
Fran zaczęła rozmowę .
-Luca znowu wyjechał do włoch a bar na mojej głowie zostawił
Nagle wbiegła do studia Violetta
-witajcie wiecie co
-Violu uspokuj się co się dzieje
-tata pozwolił mi zdawać do studia
-Naprawde ?
- TAK
-to chodzmy świętować
-ale kami .........
-jutro ci pomoge
Fran załamana usiadła na ksześle przy stoliku .
nagle Leon zauważył że Fran siedzi sama podszed do niej
-co się dzieje .?
-odkąd Violetta przyjechała wszyscy mnie olewają
-ja nie olewam cie .możesz na mnie liczyć .
Fran przytuliła się do Leona .a potem poszli do parku
Violetta i Kami w drodze do domu rozmawiali o Fran i Leonie . Nagle ich zauważyły jak się pierwszy raz całowali się.
nie chciały im przeskadzać więc poszły do domu Violetty .
-oni są razem ?
-nie -zaśmiała się Kamila
-jeszcze nie -po chwili nie pewności powiedziała i zasmuciła się .
-pięknie razem wyglądają
-Violu przepraszam że pytam a ty się nie zakochałaś w nim
-w Leonie nie
-a w kim ?
-sama nie wiem czuje coś do niego a zarazem do........
-Tomasa?..........
-no tak ale .........
-kogo wolisz
-no Tomasa bo on mnie rozumie a Leon jest kolegom .
-to o Tomasie myślałaś wczoraj w parku
-co mam zrobić żeby go nie zranić
-powiedz mu to .
-co!!!!!!!!!!!
-no tak powiedz mu że jest ładny
-co przecież ........a nie mogę poczekać aż samo wyjdzie na jaw .
-niby możesz ale możesz przy tym cierpieć
Tak rozmawiając doszły do domu .
-dziękuje za rozmowę pa pa do jutra .
-pa jutro ci dam kolejne rady albo wiesz co powiem Tomasowi że podoba ci się .
-nie sama powiem
-dobrze pa pa .
Violetta poszła do domu a kami do parku .
*dom Violetty**wieczór*
Violetta weszła do domu i poszła do siebie do pokoju i uczyła się piosenki nagle Herman wszedł do jej pokoju i zobaczył że ma ubraną sukienkę swojej mamy .sukienka była błękitna .
Herman wrócił do swojego gabinetu a Olga przyniosła mu herbatę
i słuchał Violetty .potem poszedł spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz